Tag: literatura

„Już przed drugą wojną światową zamiast oblewać wodą swoją dziewczynę wiadrem wody, chłopak kropił ją wodą kwiatową”

Poniedziałek Wielkanocny – zwany „Śmigustem” lub niekiedy „Lanym Poniedziałkiem” to był „żywioł wszystkim młodych. Kto długo spał, to dostawał porcję wody jeszcze w łóżku. Gonitwa zaczynała się od rana; z konewkami, wiadrami, garnkami, z sikawkami robionymi z wydrążonych gałązek dzikiego bzu. Najbardziej narażone były dziewczęta. Czasami nawet wrzucali dziewczynę do rzeki. Zwykle za ładnymi dziewczynami chłopaki bardziej podglądali; dziewczyny chciały być polane”. Odwzajemniały się też częstokroć chłopakom, oblewając wchodzących do sieni. Czasami formy „śmigustu” przekraczały dozwolone granice i zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Wpłynęło to na załamanie się tak spontanicznie wyrażanego zwyczaju, który nabrał cech raczej symbolicznych. Już przed drugą wojną światową zamiast oblewać wodą swoją dziewczynę wiadrem wody, chłopak kropił ją wodą kwiatową. Ta właśnie forma „śmigustu” modna jest do dzisiaj. Wodą oblewają się wzajemnie już tylko dzieci.

Źródło: K.Kwaśniewicz, Zwyczaje doroczne, [w:] Wieś Rudawa i okolice, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, DLXXXVI, Prace Etnograficzne, z. 12.

Reklamy

Wielki Czwartek

Wielki Czwartek – Po ”zawiązaniu dzwonów” chłopcy zaczynali biegać po wsi z drewnianymi kołatkami, zwanymi ”klekotkami”. Trwało to nieraz przez całą noc z czwartku na piątek. Oprócz ”klekotów” używali ”traskotek”, zwanych też ”taradajkami”. ”Klekoty” wykonywali chłopcy sami, ”traskotki” kupowano na jarmarkach. Zwyczaj ten był rozpowszechniony do czasów drugiej wojny. Od czasu kiedy Niemcy wydali zakaz jego uprawiania, zaginął.

Źródło: K.Kwaśniewicz, Zwyczaje doroczne, [w:] Wieś Rudawa i okolice, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, DLXXXVI, Prace Etnograficzne, z. 12.