Etykieta: Kochanów

Opinia konserwatorska dotycząca willi w Kochanowie

Willa wzniesiona została w 1896 roku przez właściciela Aleksandrowic, księcia Eugeniusza Lubomirskiego z przeznaczeniem na dworek myśliwski, który wkrótce przekazano Towarzystwu Kolonii Wakacyjnych w Krakowie. Do lat 60. obiekt pełnił funkcję pensjonatu dla kolonii dziecięcych, pozostającego w zarządzie Kuratorium Okręgu Szkolnego w Krakowie. Kolejnym administratorem budynku został Urząd Gminy Zabierzów. Przez kilka dekad we wnętrzach willi funkcjonowała szkoła podstawowa (do roku 2003), a potem świetlica wiejska, przeniesiona – ze względu na zły stan techniczny obiektu – do stojącego obok budynku dawnej oficyny.

Zabytek zlokalizowany jest w centralnej części wsi, na podwyższeniu terenu, na południe od historycznego traktu wiodącego z Krakowa na Śląsk (obecnie drogi krajowej nr 79; il. 1). Willę wybudowano z drewna, na podmurówce z kamienia wapiennego i cegły. Zastosowano technikę zrębową, łącząc prostokątne w przekroju belki na „jaskółczy ogon”, bez zostawiania ostatków. Budowla jest sporych rozmiarów, na rzucie prostokąta, ma dwie kondygnacje. Bryłę zewnętrzną urozmaicają boczne ryzality, które w fasadzie frontowej zostały zlicowane z częścią centralną, zaś w fasadzie tylnej (południowej) występują przed jej linię (il. 2). Dużych walorów plastycznych budowli dodają ganek przystawiony do jej fasady, a także otwarte galerie występujące w bocznych elewacjach, nadwieszone na dekorowanych belkach, z balustradami i profilowanymi słupami podtrzymującymi zadaszenie. Do jednego z nich (od strony zachodniej) przystawiono obecnie zdewastowane schody, którymi można było dostać się na poziom I piętra. Korpus główny nakryty jest dachem czterospadowym, a wspomniane ryzality przykryte są daszkami dwuspadowymi. Obecnie budowla pokryta jest dachówką ceramiczną, która zastąpiła zapewne pierwotne pokrycie gontowe.

Warto zwrócić uwagę na dość bogaty detal architektoniczny willi, w tym zwłaszcza na zdobienia występujące w szczytach ryzalitów (il. 3). Pojawia się tam motyw nadwieszonego na dekoracyjnie wycinanych krokwiach łuku półkolistego ujętego skrzyżowanymi zastrzałami o sfazowanych narożach. Na krawędziach kalenicy umieszczono natomiast strzeliste pazdury, przedłużone w płaszczyznę szczytów, gdzie tworzą rodzaj dekoracyjnych zwisów. Ozdobny charakter ma ponadto wspomniany ganek przystawiony na podmurówce do centralnej części fasady. Jest on wsparty na ośmiu profilowanych drewnianych słupach, wzmocnionych mieczami ozdobionymi rytymi i rzeźbionymi dekoracjami z motywami wolut, zwisów i rozet (il. 4). W dolnej części, pomiędzy słupami, występuje zachowana fragmentarycznie balustrada tralkowa. Podobnie zdobione są belki i wsporniki niewielkich balkonów, które usytuowane są pod okapami szczytowymi (il. 5). Balkony te zaopatrzone są w proste balustrady, złożone z narożnych krawędziaków i listwowych wypełnień. Warto dodać, że pierwotnie zewnętrzne ściany willi były szalowane pionowymi deseczkami, które zdjęto w czasie remontu prowadzonego w latach 1990–1991. Resztki szalunków widoczne są jedynie w szczytach ryzalitów, a także w centralnej części tylnej elewacji.

Układ wnętrz willi jest dość regularny, zbliżony do dwutraktowego, z dodatkowym półtraktem od południa (wprowadzonym pomiędzy ryzalitami; il. 6). Charakterystycznym elementem jest obszerna sień, przebiegająca niemal przez całą szerokość budynku, z której można dostać się schodami na piętro. Poszczególne pomieszczenia nakryte są stropami belkowymi. Na belkach podtrzymujących strop sieni znajdują się napisy fundacyjne oraz data 1896.

Formy architektoniczne, jak również detal zdobniczy willi w Kochanowie wpisują się w nurt tzw. stylu „szwajcarskiego”, który był zjawiskiem charakterystycznym dla architektury uzdrowiskowej 2. połowy XIX stulecia – jako ogólnoświatowy „styl kurortowy”, który swe źródło miał w architekturze tyrolskiej (T. Chrzanowski, Krynica, Warszawa 1980, s. 10). Występował on również w architekturze polskiej, przede wszystkim w uzdrowiskach karpackich, takich jak Krynica i Szczawnica. Promieniowanie architektury „szwajcarskiej” zaznaczyło się także w architekturze Ojcowa, który był wówczas najdalej na południe wysuniętym uzdrowiskiem Królestwa Polskiego (w zaborze rosyjskim). Zgodnie z ówczesną definicją były to budowle mieszkalne, zwykle na podmurowaniu stawiane z drzewa, dachy z wielkimi okapami, kończyny krokiew i inne części zewnątrz wystające są rzeźbione; piętra mają wokoło, a przynajmniej w ścianie czelnej ganki pod nakryciem okapów, stojące na wystających ze ścian końcach belek, bez słupów do ich podparcia. Dach kryty dachówką lub gontem; drzwi i okna zewnątrz obwiedzione wyrzynanymi wyłogami; do pięter prowadzą schody zewnętrzne z balustradą z desek wyrzynaną (T. Żebrawski, Słownik wyrazów technicznych tyczących się budownictwa, Kraków 1883, s. 294–295). Dla historyka architektury zastosowanie form stylu „szwajcarskiego” w przypadku willi w Kochanowie, która nie była powiązana z żadnym uzdrowiskiem, stanowi prawdziwą rewelację i materialny dowód oddziaływania interesującego zjawiska artystycznego, który należy otoczyć właściwą opieką i uchronić od zagłady. Jest to zadanie tym pilniejsze, że wiele podobnych budowli znanych jest już tylko z przekazów ikonograficznych. Przykładowo wskazać można dom zdrojowy w Zakopanem (tzw. „Dworzec Tatrzański”), a także zakład kąpielowy „Goplana” w Ojcowie (por. il. 7-9).

Stan techniczny willi w Kochanowie jest zły. Złożyły się na to lat zaniedbań – ostatni remont kapitalny miał miejsce w roku 1978, potem prowadzono już tylko doraźne prace zabezpieczające (m.in. w latach 1990–1991 i 2005). Jednakże opinie o tym, że budynek jest w stanie ruiny nadającej się tylko do rozbiórki (por. artykuł w „Znad Rudawy”, nr 5, 2015, s. 2) są nieadekwatne do rzeczywistości. Przede wszystkim należy podkreślić, że zabytek zachował niemal w całości swoje historyczne formy, a zniszczone elementy ograniczają się w zasadzie do detalu architektonicznego (szalunki, balustrady i inne zdobienia), które można odtworzyć na podstawie zachowanych fragmentów. Ściany nośne wymagają oczywiście konserwacji, ale w większości mogą nadal pełnić swoją funkcję konstrukcyjną. Wymiana substancji byłaby konieczna punktowo – zwłaszcza w bocznych elewacjach i w górnych częściach ścian. Wymienić trzeba ponadto więźbę dachową, która powinna być wykonana solidnie i najlepiej nakryta gontem. Otwory drzwiowe i okienne mogą pozostać bez zmian, lecz warto byłoby usunąć z nich wtórną stolarkę i wprowadzić na jej miejsce okna i drzwi lepiej dostosowane do charakteru budowli. Konserwacji i częściowej rekonstrukcji wymaga ponadto wspomniany detal architektoniczny. Gruntowne prace musiałyby objąć także wnętrze, gdzie pilnym zadaniem jest zwłaszcza wzmocnienie stropów (w dużej mierze polegające na ich rekonstrukcji).

Opieka nad zabytkami wymaga dużych nakładów finansowych, które przeważnie są niewystarczające w stosunku do potrzeb. Z tego względu we współczesnej doktrynie konserwatorskiej postuluje się dwuetapową waloryzację dóbr kultury, która w pierwszej kolejności powinna określić czy dany zabytek ma charakter unikatowy czy reprezentatywny dla określonego zasobu zabytkowego, a w dalszej przewidzieć dla niego odpowiedni program ochrony i użytkowania (P. Molski, Adaptacja – formy i uwarunkowania, [w:] Adaptacja obiektów zabytkowych do współczesnych funkcji użytkowych, red. B. Szmygin, Warszawa-Lublin 2010, s. 90). Willa w Kochanowie bez wątpienia jest zabytkiem szczególnie cennym i unikatowym, nie posiadającym analogii na terenie gminy Zabierzów, i dlatego nie są dopuszczalne żadne przekształcenia w jej bryle. Za możliwe należy natomiast uznać ewentualne zmiany we wnętrzu.

Optymalnym rozwiązaniem byłoby opracowanie dla zabytku całościowego programu konserwacji i adaptacji na funkcje społeczno-kulturalne we współpracy z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Krakowie. Zgodnie z obowiązującą ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Art. 27) właściciel obiektu może wystąpić do wojewódzkiego konserwatora zabytków z wnioskiem o przedstawienie zaleceń konserwatorskich, dotyczących również zakresu dopuszczalnych zmian oraz sposobu korzystania z zabytku, czyli tzw. dostępności adaptacyjnej. Pozwoli to właściwie zaplanować prace konserwatorskie i dostosować budowlę do współczesnych potrzeb mieszkańców Kochanowa i gminy Zabierzów. Tak cenny zabytek powinien bowiem służyć lokalnej społeczności i być pod nadzorem gminy, która może zapewnić mu właściwe użytkowanie. Z tego powodu krytycznie należy się odnieść do pomysłów sprzedaży willi prywatnemu inwestorowi z przeznaczeniem na hotel lub restaurację (por. „Znad Rudawy” Lipiec – Sierpień 2013, s. 18). Zdecydowanie lepszym konceptem byłoby urządzenie w dawnej szkole filii Ośrodka Kultury, o czym wspominała wójt Elżbieta Burtan w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego” (nr z 15 I 2016). Warto rozważyć też ewentualne inne funkcje oświatowo-kulturalne, np. przedszkole, bibliotekę, świetlicę wiejską lub muzeum regionalne, którego gmina Zabierzów nie posiada. Spora kubatura budynku stwarza zresztą możliwość łączenia różnych funkcji, z których część mogłaby być realizowana na parterze, a pozostałe na piętrze.

Dr Dominik Ziarkowski – historyk sztuki, pracownik Katedry Turystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, członek Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata, członek Stowarzyszenia Historyków Sztuki

Ilustracje:

  1. Willa w Kochanowie, widok od strony drogi

 1

  1. Willa w Kochanowie, fasada południowa

 2.jpg

  1. Willa w Kochanowie, dekoracja szczytu

 3.jpg

  1. Willa w Kochanowie, detal ganku

 4

  1. Willa w Kochanowie, jeden z balkonów

 5

  1. Willa w Kochanowie, rzut parteru

 6

  1. „Dworzec Tatrzański” w Zakopanem, 1882, rys. W. E. Radzikowski

 7

  1. Zakład hydropatyczny „Goplana” w Ojcowie, 1894, pocztówka z pocz. XX w.

8

9. Willa w Kochanowie, 1896, widok współczesny

9