Etykieta: historia

Kiedy zmarł Józef Trzaskowski i którego powstania był on weteranem?

Na stronie internetowej Gminy Zabierzów w opisie historii Rudawy czytamy:

(…) zabytkowy cmentarz parafialny, na którym znajdują się m.in. mogiły: (…) Józefa Trzaskowskiego, zm. w 1899 r. weterana powstania styczniowego i dzierżawcy tut. dóbr kapitulnych

Informację tę podano również z powołaniem się na powyższą informację w Wikipedii, w opisie Rudawy.

Jeśli chodzi o datę śmierci Józefa Trzaskowskiego, wydaje się, że prawidłowa data to rok 1889. Taką datę podaje np. Barbara Smoleńska we wprowadzeniu do pracy Józefa Trzaskowskiego pt. „Zbiór różnych drobnostek…„, gdzie na s. 15 pisze tak:

Umiera Trzaskowski w Rudawie jako „civis rudaviensis” w domu nr 5, dnia 13 IV 1889 r.

Nie wiem, czy Józef Trzaskowski brał też udział w powstaniu styczniowym. Wydaje się, że bardziej znany jest jego udział w powstaniu listopadowym, czego opis znajdujemy we wskazanej wyżej jego książce.

Wydaje się więc, że informacja o dacie jego śmierci powinna zostać skorygowana, a informacja o udziale w postaniu styczniowym z pominięciem informacji o udziale w postaniu listopadowym wymaga weryfikacji (może brał udział tylko o powstaniu listopadowym, a może w jednym i drugim). Tym bardziej, że rok 1889 i powstanie pojawia się w artykule autorstwa Sławomira Korzonka pt. Dziedzictwo niepodległości. Tajemnice naszych cmentarzy (Znad Rudawy 2013, nr 11, s. 3).

List z Rudawy w nowym wydaniu listów Henryka Sienkiewicza

Nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego w połowie września ukazała się publikacja: Henryk Sienkiewicz, WIDZIAŁEM WSZYSTKO, COM CHCIAŁ I POTRZEBOWAŁ WIDZIEĆ.

Jak podaje Wydawca, jest to:

Bogato ilustrowany tom korespondencji Henryka Sienkiewicza, w którym czytelnik znajdzie nieznaną do tej pory twórczość epistolarną autora Trylogii. Wśród adresatów znalazły się tu osoby z kręgu najbliższych krewnych i przyjaciół pisarza, m.in. Jadwiga Janczewska, Karol Potkański, Stanisław Witkiewicz czy Maria Skłodowska-Curie.

Dlaczego w tym miejscu o tym piszę? Niektórzy Czytelnicy z pewnością się domyślają. Jeden z opublikowanych listów został napisany przez Sienkiewicza w Rudawie, co zostało w publikacji wyraźnie zaznaczone. Lektura obowiązkowa dla wszystkich osób zbierających publikacje związane z naszą małą ojczyzną. Tym bardziej, że została ona pięknie wydana, a cena jest wyjątkowo przystępna (na stronie wydawnictwa obecnie: 23,92 zł).

„Już przed drugą wojną światową zamiast oblewać wodą swoją dziewczynę wiadrem wody, chłopak kropił ją wodą kwiatową”

Poniedziałek Wielkanocny – zwany „Śmigustem” lub niekiedy „Lanym Poniedziałkiem” to był „żywioł wszystkim młodych. Kto długo spał, to dostawał porcję wody jeszcze w łóżku. Gonitwa zaczynała się od rana; z konewkami, wiadrami, garnkami, z sikawkami robionymi z wydrążonych gałązek dzikiego bzu. Najbardziej narażone były dziewczęta. Czasami nawet wrzucali dziewczynę do rzeki. Zwykle za ładnymi dziewczynami chłopaki bardziej podglądali; dziewczyny chciały być polane”. Odwzajemniały się też częstokroć chłopakom, oblewając wchodzących do sieni. Czasami formy „śmigustu” przekraczały dozwolone granice i zdarzały się nieszczęśliwe wypadki. Wpłynęło to na załamanie się tak spontanicznie wyrażanego zwyczaju, który nabrał cech raczej symbolicznych. Już przed drugą wojną światową zamiast oblewać wodą swoją dziewczynę wiadrem wody, chłopak kropił ją wodą kwiatową. Ta właśnie forma „śmigustu” modna jest do dzisiaj. Wodą oblewają się wzajemnie już tylko dzieci.

Źródło: K.Kwaśniewicz, Zwyczaje doroczne, [w:] Wieś Rudawa i okolice, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, DLXXXVI, Prace Etnograficzne, z. 12.

”Kto pierwszy leciał do wody, do strumyka, to nie będzie miał wrzodów cały rok”

Wielki Piątek – Przed wschodem słońca należało w myśl tradycyjnego zwyczaju obmyć się w wodzie bieżącej, rzece lub strumieniu. Przestrzegali tego i starsi, i młodsi. Nie należało się przy tym ociągać, bo ”kto pierwszy leciał do wody, do strumyka, to nie będzie miał wrzodów cały rok”. Wierzono, że prócz zabezpieczenia przed wrzodami kąpiel taka zapewni zdrowie i urodę oraz że woda zmyje wtedy wszelkie troski i zmartwienia. Do pierwszej wojny światowej zwyczaj ten był powszechnie praktykowany, do drugiej – zdarzał się sporadycznie, obecnie został zarzucony.

Źródło: K.Kwaśniewicz, Zwyczaje doroczne, [w:] Wieś Rudawa i okolice, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, DLXXXVI, Prace Etnograficzne, z. 12.