Zniewolony umysł

Żaden dziennikarz nie jest zdolny służyć tak dobrze jakiejś sprawie jak pisarz, który ma za sobą okres bezinteresownej literackiej pracy. (…) używał w swoich jadowitych artykułach, zwróconych przeciwko (…), całej swojej znajomości pisarskiego rzemiosła. Patrząc na twarz tego szanowanego nihilisty myślałem o tym, jak bardzo wszelkie pisarstwo jest równią pochyłą i ile wysiłku musi zawsze dokonywać pisarz, aby nie ześlizgnąć się ku temu, co jest łatwiejsze. (…), choć podawał w wątpliwość wszelkie imperatywy wewnętrzne w człowieku, był w swoich opowiadaniach (…) prawdziwym pisarzem: niczego nie podrabiał, nikomu nie pragnął dogodzić. Później wprowadził jedno ziarnko polityki, a to ziarnko sprawiło, że jak roztwór krystalizuje się, tak wszystko, co odtąd pisał, stało się już jednoznaczne i stereotypowe. (…) Istotna różnica pomiędzy wielkimi pisarzami, krytykującymi instytucje polityczne ich czasów, a ludźmi typu (…) polegała, jak się zdaje, na całkowitym nonkonformiźmie tych dawnych: działali wbrew swemu otoczeniu, podczas gdy (…) wodząc piórem po papierze już łowił uchem oklaski partyjnych kolegów.

Czesław Miłosz, Zniewolony umysł

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s