Były radca prawny Gminy Zabierzów: ” jak dotąd samowole, które odbywają się na tamtym terenie to jest nic, w porównaniu do samowoli, na których została przyłapana Gmina”

Radca prawny Mikołaj Miścicki do niedawna był radcą prawnym w Urzędzie Gminy Zabierzów. Tak wypowiedział się kończąc swoją współpracę:

 

Na ostatniej sesji Rady Gminy Zabierzów wywiązał się m.in. taki dialog:

Radca Prawny Piotr Tarkowski zapytał Pana Mikołaja Miścickiego, czy podczas obecności na posiedzeniu Komisji Planowania przedłożył odpowiednie pełnomocnictwo, czy też pełnomocnictwo zostało mu udzielone w inny sposób.

Pan Mikołaj Miścicki odpowiedział, że nie pamięta czy składał pełnomocnictwo w formie dokumentu. Dodał również, że sposób dyskusji powinien być stosowny do ważności obrad, które są prowadzone.

Radca Prawny Piotr Tarkowski zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 52 ust. 1 Kodeksu Etyki Pan Miścicki występując jako pełnomocnik, narusza zasadę lojalności wobec poprzedniego klienta i działa w ramach konfliktu interesu, ponadto można mniemać, że jego kolejne działania mogą spowodować ujawnienie tajemnicy prawnie chronionej i tajemnicy radcowskiej, ponadto pełnomocnik może się posłużyć informacją, którą pozyskał w czasie obsługi poprzedniego klienta.

Pan Mikołaj Miścicki odpowiedział, że w tym momencie sugeruje się mu, że posiada wiedzę tajną na temat rzeczy, które działy się w Urzędzie Gminy. Wskazał, że obecnie omawiany temat dotyczy planów przestrzennych, a tutaj nie ma żadnych tajemnic. Nie zgodził się, z zarzutem Radcy Prawnego Piotra Tarkowskiego. Pan Miścicki wyjaśnił w tym momencie, że uczciwie wykonuje swoją pracę i podpisuje się pod tym co powiedział Wiceprzewodniczący Andrzej Krawczyk, że zamysł planu był zupełnie inny niż przedstawiony rezultat. Wszystko sprowadza się do tego, że było wypracowane w drodze kompromisu pewne rozwiązanie, czyli zrobienie planu dla jednostki planistycznej w celu wyniesienia konfliktu na zewnątrz, aby rozsądził to kompetentny organ. Obecnie Rada otrzymuje plan, który w ogóle nie rozwiązuje konfliktu, a wręcz przeciwnie, dodatkowo go zaognia i staje tylko po jednej stronie. Wskazał, że przed chwilą Pan Zastępca Wójta powiedział, że dochodzi do pogorszenia sytuacji prywatnych właścicieli, czyli jest to działanie odmienne od tego, które było zawarte w uchwale kierunkowej z 2010 r. Jednocześnie można usłyszeć, że w planie chodzi również o legalizację samowoli, popełnionej przez Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych. W związku z tym stwierdził, że jednym robi się krzywdę poprzez sporządzenie takiego planu, a drugich się premiuje. Należałoby na wstępie zapytać, czy jest zgoda na wyłączenie z produkcji rolnej i leśnej terenu, po którym ma biec ten gazociąg. Są to przecież tereny przeznaczone na coś innego. Podsumował, że plan niesie za sobą wiele kontrowersji. Wiadome jest, że urządzenie węzła parkingowego z drogą i mostem nad Rudawą, na pewno jest większym zagrożeniem dla środowiska i przyrody, niż np. hodowla zwierząt. Dodał, że argumentacja Pana Zastępcy Wójta nie jest przekonująca.

(…)

W tym momencie został puszczony krótki film o terenach Błoń Zabierzowskich i Rogatego Rancza.

 Pan Zastępca Wójta powiedział, że jest to sytuacja, w której właściciele najpierw robią co chcą, gdzie chcą i jak chcą, a później wywierają nacisk, aby Gmina to wszystko usankcjonowała, zalegalizowała i wprowadziła do dokumentów prawa miejscowego lokalnego.

Pan Mikołaj Miścicki odpowiedział, że jak dotąd samowole, które odbywają się na tamtym terenie  to jest nic, w porównaniu do samowoli, na których została przyłapana Gmina. Zwrócił uwagę, że nie należy zarzucać sobie wzajemnie złej woli, samowoli i obrażania, bo nie tędy droga.

Pani Przewodnicząca przekazała, że uchwalanie planu zaczyna się od głosowania, którego celem jest stwierdzenie, że nie narusza on ustaleń Studium (zgodnie z Art. 20 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który przywoływała na wstępie).

Protokół z sesji Rady Gminy Zabierzów dostępny jest tutaj.

Wójt Zabierzowa znowu zarobiła więcej niż prezydenci Krakowa i Warszawy

Z opublikowanych niedawno oświadczeń majątkowych wójta Gminy Zabierzów i prezydentów Krakowa i Warszawy wynika, że największe zarobki z pracy w urzędzie uzyskała wójt Zabierzowa Elżbieta Burtan.

Z oświadczenia majątkowego Burtan wynika, że z pracy w Urzędzie Gminy Zabierzów w 2016 r. osiągnęła ona dochód w wysokości 161.789,11 zł.

Za pracę w tym okresie Majchrowski otrzymał wynagrodzenie w wysokości 156.980,79 zł a Gronkiewicz-Waltz 159.365,78 zł.

Nagonka na radnych opozycyjnych – kto następny po radnym Jerzym Kowaliku?

Po serii krytycznych artykułów w „Znad Rudawy” na temat kilku radnych opozycyjnych (do tematu pewnie wrócę) zastanawiałem się kto będzie „następny”.

Okazało się, że kolejnym radnym jest Jerzy Kowalik. I tym razem nie trzeba było czekać do kolejnego numeru gazety redagowanej przez Witolda Ślusarskiego. W tym przypadku postarano się nieco bardziej. Pretekstem do krytyki poczynań radnego jest sprawa remontu szatni na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zabierzowie. W tej sprawie przygotowana została nawet petycja do władz gminy a później okazał się artykuł w Dzienniku Polskim, gdzie oczywiście wójt Elżbieta Burtan nie omieszkała przypomnieć o opozycji:

Oni działają na szkodę gminy od momentu złożenia projektu tegorocznego budżetu.

Zwłaszcza w kontekście stanu tej szatni zalecałbym wójt Elżbiecie Burtan większą ostrożność, wszak trzeba przypomnieć, że wójt Elżbieta Burtan jest wójtem Zabierzowa od ponad dziesięciu lat, a przecież problem tej szatni nie powstał z dnia na dzień.

W związku z postawą części radnych, którzy sprzeciwili się na ostatniej sesji rady dofinansowaniu przez gminę remontu szatni kwotą 85.000 zł szczególnie dostało się wspomnianemu Jerzemu Kowalikowi. W petycji złożonej przez Artura Gawła – Prezesa Akademii Piłkarskiej Kmita Zabierzów czytamy:

Kowalik 2

Który radny opozycyjny będzie następny? Schemat się powtarza.

Czy nie warto skupić się na merytorycznej dyskusji na temat istotnych problemów naszej gminy, których przecież nie brakuje?

Witold Ślusarski tuż przed wyborami do kandydatki na wójta: „Czy istotnie chce być Pani wójtem gminy (…)? Czy nie bardziej przyjemna jest jazda dobrym samochodem po kraju”

Witold Ślusarski, Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie: poezja i dobroć, Znad Rudawy 2014, s. 15, artykuł skierowany do jednej na kandydatek na wójta Gminy Zabierzów, konkurentki wójt Elżbiety Burtan:

Czy istotnie chce być Pani wójtem gminy, wstawać o piątej rano, bywać na naradach, zebraniach wiejskich, imprezach gminnych, jeździć do rozmaitych instytucji i urzędów i żebrać o jakiej pieniądze, a to na drogi, a to na chodniki, na kanalizację, na pomoc społeczną, na kulturę? Czy nie bardziej przyjemna jest jazda dobrym samochodem po kraju; Ma Pani piękny ogród, czy nie lepiej usiąść w towarzystwie kwiatów i znajomych, porozmawiać o sprawach bardziej przyjemnych niż zarządzanie gminą. Zagrać w brydża lub w skrable?
Czy rolą redaktora naczelnego w gazecie samorządowej jest zajmowanie tak wyraźnego i krytycznego stanowiska wobec jakiegokolwiek kandydata w wyborach samorządowych? Pozostawiam ocenę Czytelnikowi. Dla mnie odpowiedź jest oczywista.

Dyrektor Aleksandra Małek o planie naprawy (sprawa „Znad Rudawy”)

Fragment protokołu 27/17 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej z 27 marca 2017 r. Na posiedzeniu tym wywołany został problem gazety „Znad Rudawy”. Poruszono sprawę zwiększenia jej nakładu oraz jej treści. Jak wynika z treści protokołu dyrektor Aleksandra Małek przedstawiła „plan naprawy tej sytuacji”.  Wskazała ona także, że temat ten powinien być omówiony w szerszym gronie radnych w obecności redaktora naczelnego. Ze swojej strony proponowałbym nawet zaproszenie na to spotkanie również wójt Elżbietę Burtan oraz mieszkańców gminy, którzy również powinni mieć możliwość bezpośredniego wypowiedzenia się w tej kwestii.

Kowalik

 

 

 

 

 

Ohydne pomówienia, plotki i zwykłe chamstwo, czyli czego nie czyta Witold Ślusarski

W ostatnim numerze „Znad Rudawy” opublikowana została krytyczna wypowiedź redaktora Witolda Ślusarskiego na temat „hejtów”. Redaktor Ślusarski tak pisze:

Ilość hejtów krążących wokół jest po prostu porażająca. Według ich autorów – mają one udowodnić troskę o przyszłość gminy. W rezultacie są ohydnymi pomówieniami, plotkami i zwykłym chamstwem. Trudno czasem wymienić ich autorów z imienia i nazwiska, bo ukrywają się bezimienni, za to jedno wymiarowo mądrzy prognozami dnia przyszłego. Nie byłoby w tym nic niezdrowego, gdyby nie było to plugawe, obrzydliwe, nienawistne.

Nie podejmując w tym miejscu szerszej oceny tej wypowiedzi, zastanawiam się na jakiej podstawie Witold Ślusarski ma tak dobrą znajomość „hejtów” skoro tak oświadcza kilka stron dalej w tym samym numerze „Znad Rudawy”:

Osobiście nie czytam hejtów ani komentarzy